Poradnik

W momencie, gdy podejmujemy decyzję, że nasze dziecko będzie leczone poza granicami kraju, powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że droga do zdrowia naszej Pociechy nie jest usłana różami.

Coraz częściej nie możemy liczyć na pomoc polskich Specjalistów, a przede wszystkim Narodowego Funduszu Zdrowia.
Chcąc ratować zdrowie i życie własnego dziecka czy kogoś bliskiego, musimy pozyskać środki od ludzi dobrej woli, gdyż tego typu leczenie zazwyczaj jest niewyobrażalnie drogie.
Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest łatwo prosić o pomoc kogoś zupełnie obcego. Jednak bez przełamania bariery wstydu, nie osiągniemy sukcesu.
Ludzie z natury są niezwykle dobrzy i mają otwarte serca. Tylko, aby pomóc muszą wiedzieć komu i w jaki sposób to zrobić.

Postaram się w skrócie opisać najważniejsze działania, jakie musimy podjąć.
1. Zapisanie dziecka/chorej osoby do Fundacji.

To jest sprawa priorytetowa. Nie zdobędziemy zaufania Darczyńców, jeśli nie udowodnimy, że istnieją medyczne wskazania do leczenia. Każda fundacja weryfikuje taką zasadność.

2. Założenie strony internetowej / bloga / strony na Facebooku / profilu na Twitterze.

W obecnych czasach internet jest miejscem, dzięki któremu tysiące ludzi może się dowiedzieć o naszej dramatycznej sytuacji i o tym, że prosimy o pomoc.

3. Media.

Nie jest to łatwy temat, gdyż spędziłam wiele godzin na wysyłaniu maili i dzwonieniu do poszczególnych redakcji telewizji i gazet, aby opowiedzieć o trudnej sytuacji, w jakiej się znalazłam i poprosić o wsparcie. Wiele z nich odmówiło, gdyż takich zgłoszeń dostają tysiące. Jednak nie można się poddawać. Przecież tu chodzi o życie naszego dziecka!

4. Pomoc wolontariuszy.

Bez pomocy innych ludzi dobrej woli, którzy bezinteresownie ofiarują nam cząstkę siebie, jesteśmy bezsilni. Z każdą napotkana osobą musimy rozmawiać, prosić o radę, o pomoc, o to, aby się do nas przyłączyła i zrobiła to co potrafi, co jest w stanie od siebie dać. Dzięki moim cudownym przyjaciołom powstała ta strona internetowa, strona na Facebooku, zaczęły istnieć aukcje internetowe, zostało stworzone logo akcji, dzięki któremu stała się ona rozpoznawalna w mediach. Moje hasło, z którym kojarzono sprawę zbierania pieniędzy na operację Julii, to dopiero mała cząstka sukcesu.

Moim pomysłem było założenie Komitetu Społecznego, który był organizatorem zbiórki pieniędzy do puszek. Ale czym byłby pomysł bez pomocy cudownej młodzieży, przyjaciół, którzy z tymi puszkami docierali do wielu zakątków Warszawy, a później i wielu miast w Polsce?

5. Inne środki przekazu. Oprócz zaistnienia w internecie czy mediach, ważne jest, aby z naszym apelem o pomoc dotrzeć do osób, które nie mają dostępu do internetu czy telewizji.

Dlatego warto przygotować wizytówki, na których zostaną zapisane najważniejsze informacje o naszej zbiórce, dane kontaktowe czy numer konta, na który osoba chcąca pomóc, będzie mogła wpłacić pieniądze, np. wypełniając przekaz na Poczcie. Takie wizytóweczki dajemy każdej osobie, z którą rozmawiamy o naszej akcji zbierania pieniędzy. Jednak najważniejsze jest to, aby poprosić ją, żeby naszą prośbę przekazała wszystkim swoim znajomym, a ich poprosiła o to samo.

Można również wydrukować ulotki, plakaty, które zawiesimy w miejscach ogólnodostępnych (jednak, aby móc to zrobić, należy zdobyć zgodę właściciela czy dyrektora obiektu).

************************

Jeśli udało się nam zebrać środki na leczenie zagraniczne, musimy podjąć kolejne działania, pozwalające na wyjazd za granicę.

Wybierając się do kraju położonego w Europie, mamy trochę prościej, niż w sytuacji, gdy leczenia ma odbyć się w Stanach Zjednoczonych. Jednak jest kilka punktów wspólnych.

  1. Zgromadzenie środków na wydatki okołomedyczne (podróż, nocleg, wyżywienie)
  2. Zdjęcia
  3. Paszport
  4. Ubezpieczenie NNW
  5. Bilet lotniczy / inny środek transportu
  6. Wiza (w przypadku wyjazdu do USA)
  7. Jeśli dziecko wychowujemy samotnie i nie mamy kontaktu z drugim rodzicem, należy wystąpić z wnioskiem do Sądu o wyrażenie zgody na wywiezienie dziecka z kraju, na wydanie wizy i wyrobienie paszportu
  8. Znalezienie pokoju / hotelu, w którym będziemy mieszkać podczas pobytu za granicą
  9. Założenie konta walutowego wraz z kartą kredytową. Ułatwia to sprawę związaną z robieniem zakupów, korzystaniem z taksówek czy płaceniem za posiłki w szpitalnej kafeterii. Oszczędzamy również pieniądze na przewalutowaniu, przy każdej transakcji bezgotówkowej czy wypłacie środków z bankomatu, jeśli mamy jedynie konto w złotówkach. Warto skorzystać z usług banku, który oferuje je bezpłatnie. Ja jedynie zapłaciłam 20 zł za wydanie karty płatniczej. Zdecydowanie polecam takie rozwiązanie.
  10. Zakup dobrej jakości walizek. Jeśli nie chcemy martwić się o to, że po wylądowaniu otrzymamy wszystkie rzeczy luzem i nie będziemy mieli w co ich schować, radzę kupić walizki materiałowe, w średniej klasie cenowej. Zamówienie walizek w sklepie daje nam gwarancję ich jakości. Moje walizki po przeprawie czterema samolotami, pozostały w nienaruszonym stanie i posłużą nam jeszcze przez wiele, wiele lat 🙂
  11. Zgłoszenie Obsłudze Linii lotniczych, że jest konieczność zapewnienia na lotnisku asysty dla naszego Skarba. Jest to bezpłatny, a niezwykle pomocny serwis. Pracownik lotniska zawozi dziecko na wózku inwalidzkim do właściwego Gate’u, bez kolejki przechodzimy przez odprawę celną i paszportową. Europejskie lotniska (nie wspominając o tych w USA) są ogromne. Trzeba pokonać wielokilometrową drogę, aby dotrzeć do celu. Nie dość, że można się zgubić, to istnieje obawa, że sami nie zdążymy na czas.
  12. Warto jest zapamiętać, że wybierając się do Stanów Zjednoczonych, tak na prawdę możemy zabrać ze sobą po pięć kompletów ubrań. Nie ma potrzeby pakowania po 20 par skarpetek, tyleż samo bluzek czy spodni. W USA są suszarki do ubrań. Cykl prania z suszeniem trwa od 60 do 120 minut, w zależności od programu.

Jeśli mają państwo jeszcze jakieś pytania, chętnie służę radą. Proszę o przysłanie ich na naszego maila: sercedlajulii@onet.pl Odpowiem najszybciej, jak to będzie możliwe.

Jestem pewna, że marzenia o wyzdrowieniu Waszego ukochanego dziecka spełnią się, tak samo jak moje.

Trzymam mocno kciuki i wysyłam pozytywną energię 🙂